Przeskocz do treści

Historia sarnowska

Był rok 1914. W Europie rozpoczęła się I Wojna Światowa. Warmia, jak dotąd spokojna szykowała się do organizacji zaplecza frontów dla armii niemieckiej.

Stanowisko komendanta węzła kolejowego w pobliskim Lidzbarku Warmińskim (Heilsberg) obejmuje oberst Ollendorf. Mając ogromne wpływy i znajomości w ówczesnych władzach wybiera sobie działkę należącą do kolei niemieckich, położną w malowniczej wsi Sarnowo (Rehagen), aby postawić na niej swój dom. Tak oto dochodzi do postawienia budynku, który do dzisiaj w niezmienionym kształcie stoi i figuruje pod nr 29. Budowa dobiega końca w sierpniu i dnia 15. 08. 1915 roku dom zostaje oddany do użytku rodzinie Ollendorf. Zapobiegliwy właściciel sadzi drzewa owocowe dając podwaliny wspaniałego sadu.

Losy wojny toczą się jednak niepomyślnie dla Niemiec i Ollendorfa. Pod koniec wojny popada w niełaskę władz centralnych i musi opuścić swoje ukochane Rehagen. Wyjeżdża na placówkę karną do Szczecina (Stettin). Przed przeniesieniem jednak udaje mu się sprzedać dom pewnemu typowi spod ciemnej gwiazdy, który legitymuje się dokumentami (zapewne podrobionymi) na nazwisko Uwe Rippke.

Pod koniec lat 20-tych Herr Rippke wstępuje w szeregi partii nazistowskiej i żarliwie wspiera swojego wodza Adolfa Hitlera w dojściu do władzy. W nagrodę wiernej służby zostaje przyjęty do tworzącej się formacji SS.

Podczas II Wojny Światowej Rippke pnie się mozolnie po szczeblach kariery SS-mana. W roku 1941 zostaje Hauptsturmfuererem i zastępcą komendanta SS w Heilsbergu. Jednakże ponownie losy wojny okazują się dla właściciela domu niepomyślne i w 1943 ląduje na froncie wschodnim zostawiając w domu żonę Hildę i trzy córki w wieku 15, 16 i 18 lat.

Tuz przed nadejściem frontu sowieckiego żona popada w obłęd i popełnia samobójstwo wieszając się na belce stropowej w oborze. Córki próbują ratować się ucieczką do Rzeszy przez Królewiec (Koenigsberg). Nie udaje im się jednak dostać na pokład statku „Gustloff”, który w krótce tonie storpedowany przez sowiecką łódź podwodną. Zdesperowane wracają do Sarnowa by wpaść w łapy bolszewickich bandytów ciągnących za armią sowiecką i plądrujących wszystko, co przedstawia jakąś wartość.  Mordowane bestialsko giną a ich bezimienne groby pokrywa trawa.